NEWS
Komitet PiS zdecydował ws. 44 posłów. Jest reakcja Morawieckiego .
Mateusz Morawiecki skomentował w Polsat News decyzję władz Prawa i Sprawiedliwości o skierowaniu sprawy członków stowarzyszenia Rozwój Plus do rzecznika dyscyplinarnego. Były premier ocenił, że rozpoczęcie tej procedury jest “dużym błędem” i może ciągnąć się przez wiele miesięcy.
Spór wokół Rozwoju Plus trwa od kilku tygodni i wywołał jedną z największych dyskusji wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Punktem spornym stała się interpretacja przepisów statutowych dotyczących uczestnictwa członków partii w stowarzyszeniach prowadzących działalność o charakterze politycznym.
Mateusz Morawiecki ostro ocenił decyzję kierownictwa PiS. “To jest duży błąd”
Były premier odniósł się do decyzji władz Prawa i Sprawiedliwości na antenie programu “Gość Wydarzeń” w Polsat News. Komentarz padł niemal równolegle z trwającym jeszcze posiedzeniem Komitetu Politycznego, podczas którego zapadła decyzja o skierowaniu sprawy członków stowarzyszenia Rozwój Plus do rzecznika dyscyplinarnego partii.
Morawiecki nie ukrywał, że nie zgadza się z takim rozwiązaniem. W jego ocenie rozpoczęcie wewnętrznej procedury odciągnie uwagę ugrupowania od działalności opozycyjnej i skupi ją na sporach wewnątrz partii.
To jest najlepszy przykład tego, co dzisiaj w przypadku takiej procedury będzie działo się w odniesieniu do tego rządu. Rząd będzie się bardzo cieszył, jeżeli my kolejny tydzień, kolejne dwa, trzy tygodnie będziemy zajmować się samymi sobą – powiedział były premier.
Po tej wypowiedzi sformułował jednoznaczną ocenę decyzji władz PiS.
Jest to duży błąd – dodał.
Wypowiedź Morawieckiego była pierwszą publiczną reakcją byłego szefa rządu na decyzję Komitetu Politycznego. Z jego słów wynika, że za większy problem niż sama procedura uważa jej wpływ na bieżącą działalność opozycji i wewnętrzną sytuację partii.
Były premier mówi o przewlekłych procedurach. Przywołał własny przykład
W dalszej części rozmowy Mateusz Morawiecki przekonywał, że postępowania prowadzone w strukturach partyjnych mogą trwać bardzo długo. Jako przykład podał własną sytuację związaną z wcześniejszym wezwaniem przed Komitet Etyki.