NEWS
Debata w Parlamencie Europejskim: Koniec z otwartymi granicami i Zielonym Ładem?
W Parlamencie Europejskim rozgorzała ostra debata, która odsłoniła głęboki podział między obrońcami suwerenności narodowej a zwolennikami ideologicznej lewicy. Posłowie krytykowali masową migrację, nieuczciwą konkurencję w handlu oraz destrukcyjny Zielony Ład. Głosy z prawej strony jasno pokazały, że Europa stoi na rozdrożu.
Jednym z najbardziej emocjonalnych wystąpień było bezpośrednie zwrócenie się do Roberta Biedronia. Krytykowano jego obawy przed „zbyt szerokim polem manewru” dla państw członkowskich w walce z nielegalną migracją. Mówcy podkreślali, że prawdziwym zagrożeniem są masowe gwałty, zamachy i wzrost przestępczości, a nie obrona granic.
„Szkoda, że masowe gwałty na kobietach nie wydają się panu Biedroniowi niebezpieczne” – te słowa padły podczas sesji i odbiły się szerokim echem. Komisja Europejska sama przyznaje, że nie może dłużej zamiatać problemów pod dywan. Buduje się nowa większość gotowa walczyć z niekontrolowaną migracją.
Zasada ma być prosta: kto podróżował przez bezpieczny kraj, tam powinien składać wniosek o azyl. Koniec z systemem, który zachęca do nadużyć i destabilizuje europejskie miasta. Głosowanie przeciw takim rozwiązaniom oznacza wybór chaosu, gangów i zagrożenia dla europejskich kobiet.
W Hiszpanii lewicowy rząd przygotowuje legalizację pobytu nawet dla pół miliona nielegalnych migrantów. Arabskojęzyczni influencerzy już instruują, jak udowodnić długość pobytu. Liczby mogą wzrosnąć do kilku milionów. Ponad 20% mieszkańców Hiszpanii to już obcokrajowcy spoza Europy.
Statystyki są bezlitosne. W Katalonii w 2022 roku około 60% zatrzymanych stanowili cudzoziemcy. W Barcelonie prawie połowa przestępstw popełniona została przez migrantów. Masowa imigracja oznacza wyraźny wzrost przestępczości – to nie opinia, to fakty potwierdzone danymi.