NEWS
Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski
Nie żyje ceniony aktor, reżyser i pedagog, przez niemal cztery dekady związany z Białostockim Teatrem Lalek.
Przez lata tworzył role, które doceniali widzowie teatralni, ale szeroka publiczność zapamiętała go przede wszystkim z charakterystycznej roli komendanta policji w filmowym cyklu „U Pana Boga…”.
Informację o jego odejściu przekazało Radio Białystok.
Kształcił młodych adeptów lalkarstwa i dzielił się z nimi doświadczeniem zdobytym na scenie.
Wielu jego wychowanków zasiliło później zespół Białostockiego Teatru Lalek.
W jednej z rozmów z „Kurierem Porannym” mówił, że dobry aktor zawsze powinien odsuwać rutynę na bok.
Podkreślał, że rutyna pojawia się wtedy, gdy człowiek przestaje traktować zawód z pasją.
Dodawał, że dla niego każdy spektakl był przygodą.
Mówił też, że lubi „surfować” pomiędzy własnymi uczuciami a emocjami widowni.
Te słowa dobrze pokazują, jak rozumiał teatr i pracę aktora.
Nie traktował sceny wyłącznie jako miejsca wykonywania zawodu, ale jako przestrzeń spotkania z widzem.
Odszedł artysta, który przez dekady współtworzył historię Białostockiego Teatru Lalek.
Dla środowiska teatralnego był wybitnym lalkarzem, pedagogiem i człowiekiem wielkiej scenicznej pasji.