NEWS
Nie żyje Jan Frycz. Wybitny polski aktor miał 72 lata
Nie żyje wybitny polski aktor. Przez niemal pół wieku występował na scenie i ekranie
Polskie środowisko teatralne i filmowe żegna jednego z najbardziej cenionych aktorów swojego pokolenia.
Przez niemal 50 lat występował na scenie, w filmach, serialach i Teatrze Telewizji, tworząc dziesiątki zapamiętanych ról.
Informację o jego śmierci przekazał Teatr Narodowy w Warszawie, z którym artysta był związany przez ważną część swojej kariery.
Dopiero później podano, że chodzi o Jana Frycza.
Aktor zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych.
Miał 72 lata.
Teatr Narodowy pożegnał go jako jednego z najwybitniejszych polskich aktorów.
W komunikacie podkreślono, że był związany z tą sceną w latach 1982–1983, a następnie ponownie od 2006 roku.
Jan Frycz urodził się w rodzinie, w której ojciec widział dla niego bardziej stabilną ścieżkę zawodową.
On sam wybrał jednak aktorstwo.
Rozpoczął studia w krakowskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej, które ukończył w 1978 roku.
Po latach przekonał się, że ojciec, mimo początkowego sceptycyzmu, w rzeczywistości mu kibicował.
Nie przyznawał się do tego jednak zbyt chętnie.
Frycz zadebiutował na profesjonalnej scenie w 1978 roku.
Wystąpił wtedy jako Edmund w „Damach i huzarach” Aleksandra Fredry w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.
Później pracował między innymi w Teatrze Narodowym i Teatrze Polskim w Warszawie.
Wrócił również do Krakowa, gdzie od 1989 roku przez kilkanaście lat był związany ze Starym Teatrem.
W 2006 roku ponownie dołączył do zespołu Teatru Narodowego.
Jego kariera teatralna była związana z najważniejszymi polskimi reżyserami.
Współpracował między innymi z Krystianem Lupą i Jerzym Jarockim.
Grał w spektaklach opartych na dziełach Czechowa, Tołstoja, Bułhakowa, Szekspira, Mrożka i Mickiewicza.
Wśród jego ważnych ról były Astrow w „Wujaszku Wani”, Wierszynin w „Trzech siostrach”, Poncjusz Piłat w „Mistrzu i Małgorzacie” oraz Lear w „Królu Learze”.
Za rolę Iwana w „Braciach Karamazow” otrzymał nagrodę im. Aleksandra Zelwerowicza.
Ważnym rozdziałem jego pracy był także Teatr Telewizji.