NEWS
Ośmiu policjantów w szpitalu. Trudno uwierzyć, co stało się z radiowozem
Chwile grozy na jednej z warszawskich ulic. Potężne zderzenie betoniarki z policyjnym radiowozem zakończyło się hospitalizacją aż ośmiu funkcjonariuszy. Siła uderzenia była tak duża, że radiowóz został poważnie uszkodzony.
Do dramatycznego zdarzenia doszło 23 sierpnia 2024 roku na skrzyżowaniu ulic Nowoursynowskiej i Doliny Służewieckiej w Warszawie. W radiowozie znajdowało się ośmiu policjantów. W pewnym momencie policyjne auto zderzyło się z ciężką betoniarką.
Według wstępnych ustaleń kierowca betoniarki miał wymusić pierwszeństwo na prawidłowo jadącym radiowozie. Mężczyzna był trzeźwy i nie odniósł obrażeń wymagających hospitalizacji.
Ośmiu funkcjonariuszy trafiło do szpitali
Skutki zderzenia okazały się poważne. Wszystkich ośmiu policjantów przewieziono do szpitali. Jak informowali strażacy, dwóch funkcjonariuszy było mocno poturbowanych, a poszkodowani mieli przede wszystkim urazy głowy, karku oraz odcinka piersiowego kręgosłupa.
Na miejscu pojawiło się wiele służb ratunkowych. Wypadek spowodował również poważne utrudnienia w ruchu, a część komunikacji miejskiej musiała zostać skierowana na trasy objazdowe.
Widok rozbitego radiowozu robił wrażenie
Zdjęcia z miejsca zdarzenia pokazywały mocno uszkodzony policyjny pojazd. Rozbita przednia część samochodu i uszkodzona karoseria najlepiej obrazowały, z jak dużą siłą doszło do zderzenia.
Na szczęście w tym przypadku najważniejsze było to, że mimo poważnego wypadku nie odnotowano informacji o ofiarach śmiertelnych.
Takie zdarzenia przypominają, jak niewiele potrzeba, by zwykła sytuacja na drodze w ciągu kilku sekund zamieniła się w dramat. Osiem osób, które tego dnia wykonywały swoją służbę, zamiast wrócić do swoich obowiązków, trafiło do szpitali.
Rozbite auto można zastąpić. Zdrowia i życia człowieka – nie. Dlatego każda chwila nieuwagi za kierownicą może mieć konsekwencje, których nikt nie jest w stanie przewidzieć.