NEWS
W Tarnawie-Kolonii spadła rakieta. Prokuratura przekazała szczegóły.
Wcześniej premier Donald Tusk informował, że znaleziony obiekt może być rosyjską rakietą Ch-101. Na ten sam model pocisku wskazywał szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Rakiety tego typu zostały masowo wystrzelone w kierunku Ukrainy w nocy ze środy na czwartek. Ostateczne potwierdzenie ma jednak wynikać z pisemnej opinii specjalistów.
Prokuratura potwierdza: w Tarnawie-Kolonii znaleziono rakietę
Nowe informacje dotyczące obiektu znalezionego w Tarnawie-Kolonii przekazał Marcin Kozak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Śledczy nie mają już wątpliwości, że nie był to bezzałogowy statek powietrzny.
– Mamy do czynienia z rakietą, a nie z dronem – podkreślił prokurator Marcin Kozak podczas czwartkowej konferencji zorganizowanej na miejscu zdarzenia.
Nadal trwa natomiast ustalanie dokładnego modelu pocisku. Wcześniej premier Donald Tusk przekazał, że najprawdopodobniej chodzi o rosyjską rakietę manewrującą Ch-101. Podobną ocenę przedstawił szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha.
Również wstępne ustalenia prokuratury wskazują na ten model. Rzecznik zaznaczył jednak, że formalne potwierdzenie będzie możliwe dopiero po zakończeniu badań zabezpieczonych elementów.
– Najprawdopodobniej – ale pewność będziemy mieli dopiero wtedy, kiedy biegli sformułują pisemną opinię – mamy do czynienia z rakietą Ch-101 – powiedział prokurator Marcin Kozak podczas konferencji w Tarnawie-Kolonii.
Informacja o możliwym typie pocisku pojawiła się po nocnym ostrzale Ukrainy. W nocy ze środy na czwartek w kierunku ukraińskiego terytorium masowo wystrzelono właśnie rakiety tego rodzaju. Na obecnym etapie postępowania prokuratura nie przedstawia jednak identyfikacji rakiety Ch-101 jako ostatecznie potwierdzonego faktu.
Kluczowe znaczenie będzie miała ekspertyza przygotowana przez biegłych. Do czasu jej sporządzenia śledczy posługują się określeniem „najprawdopodobniej”, oddzielając wstępne ustalenia od końcowych wyników badań.