CELEBRITY
Dobra reakcja?
Włodzimierz Czarzasty ostro skrytykował działania prezydenta Karola Nawrockiego.
Marszałek Sejmu odniósł się do polityki bezpieczeństwa, relacji Polski z Ukrainą oraz sporu wokół wyboru Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego.
Przekonywał, że głowa państwa nie ma prawnych podstaw do podważania decyzji Sejmu.
Na odpowiedź Pałacu Prezydenckiego nie trzeba było długo czekać.
Sprawa dotyczy zarówno bieżącego sporu politycznego, jak i kompetencji prezydenta w procedurze obsadzania stanowisk w Trybunale Konstytucyjnym.
Obie strony przedstawiają w tej sprawie zupełnie odmienne stanowiska.
Wypowiedzi z ostatnich godzin pokazują, że konflikt wokół wyboru Macieja Berka szybko się nie zakończy.
Czarzasty mówił o sprawie we wtorkowym wywiadzie w Radiu Zet.
Najpierw odniósł się do sytuacji bezpieczeństwa i wojny w Ukrainie.
W jego ocenie działania prezydenta nie odpowiadają powadze obecnej sytuacji międzynarodowej.
Marszałek Sejmu zarzucił Karolowi Nawrockiemu blokowanie pieniędzy dla polskiego wojska.
Wskazał również na brak powołania polskiego ambasadora w Ukrainie.
Dodał, że prezydent miał w praktyce zerwać kontakty z prezydentem Ukrainy po jego wypowiedzi.
Czarzasty przekonywał, że w czasie wojny za wschodnią granicą polskie władze powinny działać ze szczególną odpowiedzialnością.
Stwierdził, że „mądrość powinna być w Polsce”.
Następnie skierował pod adresem prezydenta bardzo mocne słowa.
Powiedział, że jeśli ktoś tego nie rozumie, powinien „abdykować z funkcji prezydenta”.
Na tym krytyka się nie zakończyła.
Marszałek Sejmu mówił także o działaniach Rosji, Radzie Bezpieczeństwa Narodowego oraz wypowiedziach prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Zarzucił Karolowi Nawrockiemu, że nie jest w stanie zwołać Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Odnosząc się do sytuacji międzynarodowej, stwierdził również, że jeśli ktoś nie jest w stanie intelektualnie objąć tych spraw, powinien złożyć urząd.
Czarzasty wrócił do tematu także podczas późniejszej konferencji prasowej.
Ponownie mówił o Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Następnie odniósł się do sporu dotyczącego wyboru Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego.
Marszałek przypomniał, że szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec odpowiedział już na pismo szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego.
Kancelaria Sejmu przekazała, że zakwestionowanie wyboru Berka nie ma oparcia w przepisach prawa powszechnie obowiązującego.
Czarzasty przekonywał, że próba podważenia przez prezydenta decyzji Sejmu byłaby naruszeniem konstytucyjnego podziału władzy.
Zwracając się bezpośrednio do Karola Nawrockiego, nawiązał do jego zaprzysiężenia przed Zgromadzeniem Narodowym.
Stwierdził, że Sejm nie dokonywał wtedy oceny przeszłości prezydenta.
W ten sposób marszałek próbował pokazać, że głowa państwa również nie powinna kwestionować decyzji parlamentu w sprawie wyboru sędziego Trybunału.
Wypowiedzi Czarzastego szybko doczekały się reakcji ze strony Pałacu Prezydenckiego.
Do sprawy odniósł się rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Opublikował wpis wymierzony bezpośrednio w lidera Nowej Lewicy.
Leśkiewicz napisał, że Włodzimierz Czarzasty nigdy nie był liderem, ale zawsze potrafił być wiernym „towarzyszem”.
Dodał, że system się zmienił, lecz nawyki wyniesione z komunistycznych zebrań partyjnych pozostały.
W ocenie rzecznika prezydenta Czarzasty jest dziś symbolem upadku obecnie rządzących.
Była to bardzo ostra odpowiedź na wcześniejsze zarzuty marszałka Sejmu.
Spór między Kancelarią Prezydenta a przedstawicielami większości parlamentarnej narasta w związku z obsadą Trybunału Konstytucyjnego.
W centrum najnowszego konfliktu znalazł się wybór Macieja Berka.
Strona sejmowa przekonuje, że prezydent nie ma podstaw prawnych do podważania tej decyzji.
Pałac Prezydencki odpowiada ostrymi komentarzami i broni stanowiska głowy państwa.
Najnowsza wymiana zdań pokazuje, że konflikt ma już nie tylko wymiar prawny, ale także bardzo mocny wymiar polityczny.
Czarzasty zarzuca Nawrockiemu brak odpowiedzialności i przekraczanie kompetencji.
Rzecznik prezydenta odpowiada personalnym atakiem na marszałka Sejmu.
Wszystko wskazuje na to, że spór wokół Trybunału Konstytucyjnego będzie jednym z najgorętszych tematów najbliższych dni.