CELEBRITY
Ale tempo! Szczegóły w komentarzu, leć sprawdzić! 👇
Najnowsze ustalenia dziennikarzy Wirtualnej Polski i TVN24 dotyczące afery Zondacrypto wywołały natychmiastową reakcję Kancelarii Prezydenta RP.
Według medialnych doniesień w sprawie miały pojawić się zeznania dotyczące obietnicy możliwego ułaskawienia przez głowę państwa w przypadku ewentualnego skazania.
Wątek ten pojawił się wcześniej w Sejmie, gdy Donald Tusk mówił o informacjach z protokołu śledztwa.
Teraz media wskazują, kto miał kryć się pod określeniem „Pan X”.
Sprawa dotyczy giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz jej szefa Przemysława Krala.
Na ostatnim posiedzeniu Sejmu, tuż przed głosowaniem w sprawie odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy o kryptowalutach, premier Donald Tusk przytoczył fragment zeznań jednego ze świadków.
Szef rządu nie ujawnił wtedy personaliów tej osoby, tłumacząc to dobrem śledztwa.
Zacytował jednak słowa, według których tajemniczy „Pan X” miał obiecywać, że jeśli Karol Nawrocki zostanie prezydentem, to załatwi ułaskawienie w przypadku skazania.
Według najnowszych ustaleń Wirtualnej Polski i TVN24 osobą określaną jako „Pan X” miał być Tomasz Sakiewicz.
Dziennikarze podają, że szef TV Republika miał być powiązany z wątkiem dotyczącym Zondacrypto.
Z relacji byłych pracowników giełdy ma wynikać, że Przemysław Kral sądził, iż Sakiewicz obiecał mu możliwość ułaskawienia przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Według tych ustaleń miało to mieć związek z finansowaniem reklam i konferencji stacji.
Rozmówcy Wirtualnej Polski i TVN24 relacjonowali, że Kral miał mówić, iż „Sakiewka” obiecał mu ułaskawienie i wie o tym.
Tomasz Sakiewicz nie odpowiedział na pytania obu redakcji dotyczące tej sprawy.
Doniesienia szybko wywołały polityczne poruszenie.
Zareagowała na nie Kancelaria Prezydenta RP.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz odniósł się do sprawy na antenie TVN24.
W rozmowie stwierdził, że medialne informacje są nieprawdziwe.
Określił je krótko jako „bujdę na resorach”.
Leśkiewicz podkreślił, że Karol Nawrocki nigdy nie spotkał się z Przemysławem Kralem.
Zapewnił również, że nie było żadnych relacji między prezydentem a szefem Zondacrypto.
Według rzecznika nie było także prób umawiania spotkań, rozmów ani dyskusji wokół giełdy.
Rafał Leśkiewicz zaznaczył, że nikt nie został uprawniony do składania jakichkolwiek obietnic dotyczących ułaskawienia.
Jak mówił, tego rodzaju sugestie są elementem gry politycznej.
W jego ocenie sprawa wpisuje się w scenariusz Donalda Tuska, który — jak stwierdził rzecznik — sam ma sobie wiele do zarzucenia.
Rzecznik prezydenta podkreślił, że wypowiada swoje słowa z pełną odpowiedzialnością.
Zapewniał, że Karol Nawrocki nie miał kontaktów z Przemysławem Kralem i nie prowadził rozmów dotyczących Zondacrypto.
Tym samym Pałac Prezydencki zdecydowanie odrzuca sugestie, jakoby mogły istnieć jakiekolwiek ustalenia w sprawie ewentualnego aktu łaski.
Sprawa Zondacrypto pozostaje jednym z najgłośniejszych tematów politycznych ostatnich dni.
Po wystąpieniu Donalda Tuska w Sejmie pojawiły się kolejne ustalenia dziennikarskie, które nadały sprawie nowy wymiar.
Z jednej strony media opisują relacje byłych pracowników giełdy i domniemane obietnice składane Przemysławowi Kralowi.
Z drugiej strony Kancelaria Prezydenta RP kategorycznie zaprzecza, by Karol Nawrocki miał jakikolwiek związek z takimi działaniami.
Na obecnym etapie sprawa opiera się na medialnych ustaleniach oraz stanowisku Pałacu Prezydenckiego.
Kluczowe znaczenie będą miały dalsze czynności śledczych i ewentualne oficjalne komunikaty prokuratury.
Do tego czasu przedstawiciele prezydenta podkreślają, że nie było żadnych spotkań, rozmów ani relacji Karola Nawrockiego z Przemysławem Kralem.