NEWS
Czarzasty uderza w Nawrockiego. „Cisza jest przyzwoleniem, cisza jest zgodą”.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ostro skomentował milczenie prezydenta Karola Nawrockiego wobec ataków na obywateli Ukrainy we Wrocławiu. Podczas środowej konferencji, ostatniej przed wakacjami, mówił, że brak reakcji głowy państwa sam w sobie jest odpowiedzią. Poparł tym samym wcześniejszy apel premiera Donalda Tuska, który wzywał prezydenta do przerwania milczenia.
Już wcześniej, dwa tygodnie temu, marszałek twardo stawiał kwestię stosunku do Ukraińców i innych mniejszości. Podkreślał, że czym innym są relacje międzypaństwowe czy spory o politykę historyczną, a czym innym zwykły stosunek człowieka do człowieka.
„Nie mogą za to płacić ludzie, wszyscy ludzie po kolei”
Czarzasty zaznaczał, że przemoc wobec ludzi jest nie do przyjęcia bez względu na to, kogo dotyczy.
„Jeżeli zaczynają bić ludzi, bez względu na to, czy biją Polaków, czy biją Ukraińców – ja jestem Polakiem – ale jeżeli zaczynają bić ludzi, to uważam, że ludzie, którzy biorą odpowiedzialność za politykę w naszym kraju, powinni dać jasne stanowisko w tej sprawie” – mówił.
Podkreślał, że ofiarami polityki nie mogą stawać się zwykli ludzie, niezależnie od narodowości czy pochodzenia. Jak wyliczał, przemoc nie może dotykać nikogo, ani Polaków, ani mieszkających w Polsce Ukraińców, ani przedstawicieli innych narodowości czy mniejszości.
Ludzie nie mogą być ofiarami polityki. I ludzie racjonalni, ze względu na przeszłość, na historię, powinni jasno to mówić, i ja to mówię” – zaznaczył.
Milczenie prezydenta „też jest odpowiedzią”
Najmocniej marszałek wypowiedział się jednak, gdy padło pytanie o brak reakcji prezydenta i apel premiera Tuska. Czarzasty przyznał, że nie wierzy w opamiętanie wśród posłów, ale zamierza konsekwentnie stawiać sprawę jasno.