Connect with us

NEWS

Tak zachowali się kierowcy autobusu po tragicznym wypadku. Właściciel firmy ujawnia

Published

on

Po tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech pojawiają się kolejne informacje dotyczące osób, które znajdowały się za kierownicą pojazdu.

Głos zabrał właściciel firmy przewozowej, do której należał autokar.

W rozmowie z „Faktem” opowiedział o stanie kierowców, ich doświadczeniu oraz zachowaniu tuż po katastrofie.

Do wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3, w pobliżu miejscowości Mezokeresztes na wschodzie Węgier.

Autokarem podróżowali uczestnicy pielgrzymki wracający z Medjugorie w Bośni i Hercegowinie.

W pojeździe znajdowało się 57 pasażerów oraz dwóch kierowców.

W katastrofie zginęło 12 osób, a kolejni pasażerowie trafili do szpitali.

Tadeusz Dykas, właściciel firmy przewozowej Michael z Jasła, przekazał, że obaj kierowcy byli doświadczeni i od lat jeździli po Europie.

Jak mówił, mężczyźni mają około 50 i 60 lat, a podobne trasy pokonywali wielokrotnie, nawet kilkanaście razy w roku.

Podkreślił, że nie wie, co dokładnie wydarzyło się na autostradzie i co doprowadziło do tak tragicznej sytuacji.

Właściciel firmy odniósł się także do stanu zdrowia kierowców po wypadku.

Według jego relacji kierowca, który prowadził autokar w chwili katastrofy, doznał lekkich obić i miał być w dobrym stanie.

Drugi kierowca miał rozciętą głowę oraz kilka drobnych urazów.

Obaj zostali poszkodowani, ale z informacji przekazanych przez Dykasa wynika, że ich obrażenia nie były ciężkie.

Właściciel firmy powiedział również, że po wypadku kierowcy pomagali ratować pasażerów z rozbitego pojazdu.

To ważny szczegół, bo w pierwszych minutach po katastrofie sytuacja była dramatyczna, a część osób wymagała natychmiastowej pomocy.

Dykas przekazał także informacje dotyczące samego autokaru.

Jak zapewnił, pojazd pochodził z 2012 roku, a miesiąc przed tragedią przeszedł przegląd.

Według właściciela firmy autokar spełniał wymagania techniczne, w tym dodatkowe warunki pozwalające na jazdę z prędkością do 100 km/h.

Podkreślił, że wszystko miało być sprawne.

Zaznaczył jednak, że nie był bezpośrednio na miejscu wypadku, a miejsce katastrofy widział z pewnej odległości.

W jego ocenie możliwych przyczyn tragedii może być wiele, dlatego ostateczne ustalenia powinny należeć do śledczych.

W rozmowie z „Faktem” Dykas mówił również o drugim kierowcy.

Według jego relacji był nim właściciel firmy Flora Tour z Rymanowa-Zdroju, która organizowała pielgrzymkę.

Po wypadku jego telefon miał zostać w autokarze, dlatego kontaktował się z właścicielem firmy Michael z innego numeru.

Z dotychczasowych informacji wynika, że w katastrofie zginęło 12 osób.

Dziesięć kolejnych, ciężko rannych osób trafiło do szpitali.

W niedzielę potwierdzono tożsamość sześciu ofiar.

Większość uczestników pielgrzymki pochodziła z Podkarpacia.

Wyjazd rozpoczął się w Strzyżowie, a wśród pasażerów byli również mieszkańcy Rzeszowa oraz powiatów strzyżowskiego, rzeszowskiego, leżajskiego i jasielskiego.

Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul informowała, że przygotowywane były specjalne zespoły do przekazywania rodzinom informacji o śmierci bliskich.

W ich skład mieli wejść także psychologowie, aby zapewnić rodzinom potrzebne wsparcie.

Równolegle trwały działania związane z pomocą rannym.

Na Węgry skierowano polski samolot z trzema konsulami oraz sześcioma medykami.

Wśród nich znaleźli się anestezjolog, chirurg, ortopeda oraz trzej ratownicy medyczni.

Na miejsce udali się także wiceszefowa Ministerstwa Zdrowia Katarzyna Kacperczyk oraz wiceszef polskiej dyplomacji Wojciech Zajączkowski.

Sprawę katastrofy bada Prokuratura Okręgowa w Krośnie.

Czynności prowadzą również węgierskie służby.

Policja na Węgrzech przesłuchała obu kierowców autokaru.

Jak przekazał Wojciech Zajączkowski, jeden z nich został zwolniony, a drugi został zatrzymany.

Postępowanie ma wyjaśnić dokładny przebieg wypadku oraz jego przyczyny.

W poniedziałek Inspekcja Transportu Drogowego ma również skontrolować firmę, do której należał autokar.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Allamericatoday