CELEBRITY
Tego nikt się nie spodziewał 😱😱👇
4 września w Sejmie Posłanka PiS Dominika Chorosińska wydawała odgłosy przypominające szczekanie podczas wystąpienia Władysława Kosiniaka-Kamysza. Sprawę ma wyjaśnić klub PiS, a może się nią zająć także Komisja Etyki Poselskiej. Jej zachowanie komentowali zarówno politycy PiS, jak i Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Do incydentu doszło w piątek 4 września podczas wystąpienia wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Z ław zajmowanych przez posłów PiS zaczęły dochodzić odgłosy przypominające szczekanie. Nagrania z sali plenarnej pokazały, że wśród osób odpowiedzialnych za te dźwięki była Dominika Chorosińska.
PiS zapowiada wyjaśnienie zachowania Dominiki Chorosińskiej
W Prawie i Sprawiedliwości sprawa nie została pozostawiona bez reakcji. Waldemar Andzel, rzecznik dyscypliny klubu parlamentarnego PiS, przekazał “Faktowi”, że zachowanie Dominiki Chorosińskiej będzie wyjaśniane. Jak zaznaczył, konieczne jest ustalenie, czy informacje pojawiające się w mediach odpowiadają rzeczywistemu przebiegowi wydarzeń. Klub chce również poznać stanowisko samej posłanki oraz powody jej zachowania.
Sprawa zachowania posłanki Chorosińskiej będzie wyjaśniana. Ustalone zostanie, czy wszystko, o czym czytamy w mediach, faktycznie miało miejsce, jakie jest stanowisko pani poseł w tej sprawie i czym jej zachowanie było spowodowane – powiedział Waldemar Andzel w rozmowie z “Faktem”.
Rzecznik dyscypliny klubu PiS zapowiedział również rozmowę z przewodniczącym klubu Mariuszem Błaszczakiem. Dopiero po niej ma być wiadomo, czy prezydium podejmie wobec Chorosińskiej dalsze działania.
Nie wydaje mi się, żeby pani poseł popełniła jakiś bardzo poważny występek. Po drugiej stronie również niejednokrotnie pojawiają się emocje i nie słyszałem, żeby jacyś posłowie byli z tego powodu karani przez swoje kluby parlamentarne – komentował polityk.
Komisja Etyki Poselskiej czeka na formalny wniosek
Osobny wątek dotyczy sejmowej Komisji Etyki Poselskiej. Jej przewodnicząca Elżbieta Burkiewicz przekazała, że komisja czeka na formalny wniosek, który pozwoli jej zająć się sprawą. Jeżeli taki dokument nie wpłynie od innych parlamentarzystów, inicjatywę ma podjąć klub Centrum, do którego należy Burkiewicz.
Czekamy na wniosek, żeby zająć się tą sprawą. Jeżeli nikt jej nie zgłosi, to taki wniosek skieruje pewnie mój klub – powiedziała “Faktowi” przewodnicząca Komisji Etyki Poselskiej.
Burkiewicz zdecydowanie oceniła zachowanie Dominiki Chorosińskiej.
Pani poseł Chorosińska przynosi wstyd Sejmowi i pozostałym posłom. Nawet jeśli ktoś ma odmienne poglądy od osoby, która w danym momencie przemawia z mównicy, w żadnym wypadku nie usprawiedliwia to takiego zachowania – mówiła w rozmowie z “Faktem” Elżbieta Burkiewicz.
Przewodnicząca komisji zwróciła również uwagę, że analiza sprawy może objąć nie tylko zachowanie Chorosińskiej. Jej zdaniem warto sprawdzić nagrania z kamer i ustalić, czy podobnych odgłosów nie wydawali także inni parlamentarzyści. Burkiewicz zaznaczyła, że dźwięki przypominające szczekanie miały dochodzić także z innych części ław poselskich. Ostateczne zajęcie się sprawą przez komisję jest więc uzależnione od złożenia formalnego wniosku.
Czarzasty i Bocheński skomentowali zachowanie posłanki
Do zachowania Dominiki Chorosińskiej odnieśli się również politycy. Krytycznie wypowiedział się między innymi Tobiasz Bocheński, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości. W rozmowie z Polsat News nie próbował usprawiedliwiać zachowania parlamentarzystki.
Mogę przeprosić. Nie powinno mieć to miejsca – powiedział Tobiasz Bocheński.
Jego wypowiedź była reakcją na incydent z piątkowych obrad Sejmu, który wywołał szerokie komentarze po publikacji nagrań z sali plenarnej.
Mocniej sprawę skomentował Włodzimierz Czarzasty. Marszałek Sejmu odniósł się do niej w poniedziałek, przy okazji wydarzenia PiS pod hasłem “Przebudzenie. Program dla Polski”.
Przebudzenie, czyli nauka szczekania. Rozumiem, że to tak będzie wyglądało. Ja już mam dosyć komentowania tego, co robi PiS – mówił Czarzasty.
Marszałek zwrócił również uwagę na fakt, że Dominika Chorosińska w przeszłości pełniła funkcję ministra kultury w 2023 r.
Nigdy bym sobie nie wyobrażał takiej sytuacji, żeby minister kultury szczekał na sali sejmowej. Nie wiem, jaki może być większy upadek obyczajów, rozsądku. Człowiek jest wobec tak wielkiej głupoty po prostu bezradny. Myślę, że nie ma co się załamywać, trzeba to opisywać – stwierdził marszałek Sejmu.
Sama Chorosińska nie przeprosiła za swoje zachowanie. W mediach społecznościowych napisała, że “jedyny język”, jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz, to “szczekanie psów z Kłodzka”. Wpis był nawiązaniem do sprawy byłej działaczki Koalicji Obywatelskiej.