Connect with us

NEWS

Tusk: byliśmy gotowi zestrzelić rakietę. Premier reaguje po nocnym zdarzeniu .

Published

on

Podczas nocnego ataku Rosji na Ukrainę doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, a pocisk spadł w Tarnawie-Kolonii. Jak poinformowali premier Donald Tusk oraz szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, polskie służby i wojsko zareagowały natychmiast. Szef rządu zapewnił, że sytuacja była pod kontrolą, a mieszkańcom nie groziło bezpośrednie niebezpieczeństwo.

Do zdarzenia doszło nad ranem 30 lipca, gdy polskie radary wykryły niezidentyfikowany obiekt lecący na zachód. Na miejsce skierowano służby ratunkowe oraz wojsko. Przebieg całej sytuacji premier i wicepremier szczegółowo omówili podczas porannej konferencji prasowej w Lublinie.

Rozpoznanie obiektu i reakcja sił powietrznych

Do naruszenia granicy doszło o godz. 3:40. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych natychmiast skierowało do przechwycenia dyżurny myśliwiec F-16. Zdaniem premiera wszystko wskazuje na to, że w rejonie przygranicznym spadł rosyjski pocisk manewrujący Ch-101. 

„Byliśmy gotowi do zestrzelenia rakiety, gdyby kontynuowała swój lot” – zadeklarował Tusk. 

Premier zastrzegł jednocześnie, że rząd czeka na pełne wyniki badań.

 „Nie wyprzedzamy badań i raportów. Gdy wszystko będzie wiadome, to te informacje wam przedstawimy” – dodał.

Wersję o rosyjskim pocisku potwierdziła również strona ukraińska. Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha przekazał, że według Kijowa na terytorium Polski znalazł się właśnie Ch-101.

Szczegóły operacji w powietrzu przedstawił wicepremier Kosiniak-Kamysz. 

„Pary dyżurne wykonywały wszystkie rozkazy dowódcy operacyjnego dotyczące operowania w przestrzeni powietrznej, namierzania i były gotowe do zestrzelenia obiektu. Dowódca operacyjny miał wszystkie uprawnienia do wydania takiej decyzji” – podkreślił szef resortu obrony.

Mobilizacja systemów obronnych i koordynacja z sojusznikami
Polskie i sojusznicze systemy obrony powietrznej działały w podwyższonej gotowości już od późnego wieczora. Jak poinformował Kosiniak-Kamysz, to gen. Ireneusz Nowak postawił wówczas w stan gotowości wszystkie systemy obrony powietrznej, uruchamiając krajowe i sojusznicze służby. 

Od godz. 2.00 w nocy polskie F-16 patrolowały przestrzeń przy granicy polsko-ukraińskiej. W działaniach uczestniczyły również samoloty rozpoznawcze oraz maszyny do tankowania w powietrzu, które wystartowały z baz w Niemczech.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Allamericatoday