CELEBRITY
Zwrot akcji ws. nominacji Karola Nawrockiego! WSA odrzuca skargi, sędziowie idą do NSA. Co zdecyduje wyższa instancja? Link w komentarzu! ⤵️
Ważny etap sporu dotyczącego decyzji prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie nominacji sędziowskich właśnie się zakończył. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił skargi sędziów, którzy nie otrzymali od głowy państwa nominacji na stanowiska w sądach wyższych instancji. Nie oznacza to jednak końca sprawy. Część sędziów zdecydowała się skierować ją do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Spór rozpoczął się od decyzji prezydenta
Chodzi o decyzję Karola Nawrockiego z listopada 2025 roku. Prezydent odmówił wówczas powołania 46 sędziów na stanowiska w sądach wyższych instancji.
Decyzja od początku wywoływała duże emocje. Część środowiska sędziowskiego uznała, że odmowa powinna podlegać kontroli sądowej. Co najmniej kilkunastu sędziów postanowiło więc zaskarżyć działania prezydenta do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Sędziowie domagali się zakwestionowania prezydenckich postanowień oraz umożliwienia im uzyskania nominacji, o które wcześniej się ubiegali.
WSA: to nie należy do kompetencji sądu administracyjnego
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie konsekwentnie odrzucał kolejne skargi. W uzasadnieniach wskazywano, że powoływanie sędziów jest konstytucyjną prerogatywą prezydenta.
Według stanowiska sądu decyzja dotycząca powołania sędziego nie jest decyzją administracyjną, która mogłaby zostać poddana kontroli sądu administracyjnego. Tym samym WSA uznał, że nie posiada kompetencji do rozstrzygania tego rodzaju sporu.
To właśnie ten argument stał się jednym z najważniejszych elementów całej sprawy. W praktyce oznacza on, że sąd administracyjny nie może nakazać prezydentowi dokonania konkretnego aktu nominacyjnego.
Prezydent powołał się na kwestie ustrojowe
Sprawa ma również szerszy kontekst polityczny i konstytucyjny. Karol Nawrocki uzasadniał swoją decyzję m.in. stanowiskiem wobec części środowiska sędziowskiego.
Prezydent argumentował, że nie chce awansować sędziów, którzy — w jego ocenie — kwestionują obowiązujący porządek konstytucyjno-prawny oraz status innych sędziów.
Kancelaria Prezydenta podkreślała natomiast, że odmowa powołania nie ma charakteru decyzji administracyjnej, a konstytucyjne uprawnienie głowy państwa nie oznacza obowiązku powołania każdego wskazanego kandydata.
Sędziowie nie zamierzają kończyć sprawy
Odrzucenie skarg przez WSA nie zamyka jednak całej drogi prawnej. Część sędziów zdecydowała się zaskarżyć rozstrzygnięcia do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
To właśnie NSA będzie teraz kolejnym etapem sporu. Co najmniej kilka spraw ma trafić na wyższy szczebel sądownictwa administracyjnego.
Dla sędziów jest to istotny moment, ponieważ stanowisko NSA może mieć znaczenie nie tylko dla obecnego sporu, ale również dla przyszłych konfliktów dotyczących granic kontroli sądowej nad prezydenckimi prerogatywami.
Co może zdecydować NSA?
Najważniejszym pytaniem pozostaje to, czy Naczelny Sąd Administracyjny podzieli stanowisko WSA.
Jeżeli NSA uzna, że decyzje dotyczące powoływania sędziów rzeczywiście pozostają poza zakresem kontroli sądów administracyjnych, droga do podważenia decyzji prezydenta przed tymi sądami może zostać zamknięta.
Jeżeli natomiast NSA przyjmie odmienną interpretację, sprawa może nabrać znacznie większego znaczenia dla relacji pomiędzy prezydentem, sądami administracyjnymi i środowiskiem sędziowskim.
Eksperci zwracają uwagę, że problem dotyczy szerszego pytania o zakres prezydenckich prerogatyw. W rozmowie z „Faktem” dr hab. Joanna Juchniewicz oceniła, że nie jest optymistką co do rozstrzygnięcia korzystnego dla sędziów, wskazując na dotychczasową linię orzeczniczą dotyczącą prerogatywy prezydenckiej.
Spór o nominacje jeszcze się nie kończy
Decyzja WSA jest więc ważnym zwycięstwem dla stanowiska prezentowanego przez Kancelarię Prezydenta, ale nie oznacza ostatecznego zakończenia całego sporu.
Sędziowie zdecydowali się bowiem wykorzystać możliwość dalszego zaskarżenia rozstrzygnięć. Ostatecznie to stanowisko NSA może przesądzić, czy tego rodzaju decyzje prezydenta mogą być przedmiotem kontroli sądownictwa administracyjnego.
Sprawa będzie zatem nadal obserwowana zarówno przez środowisko prawnicze, jak i polityczne. Jej znaczenie wykracza bowiem poza losy kilkudziesięciu konkretnych nominacji i dotyczy interpretacji konstytucyjnych kompetencji głowy państwa.